Spotkanie pod znakiem japońskiego jedzenia i deszczu. Fotki by komóra Kaena. Jest ich sporo, więc chyba pokażę je w seriach, albo co.. W następnym, drugim odcinku będą krapki jako krapki. A w trzecim odcinku będzie spotkanie podeszczowe przy świecach.
5 Comments:
Ale fajnie tam mieliscie :) Dzieki za zdjecia, sciskam Was mocno, tesknie!
Pokazalam te zdjecia Mlodemu. A ten zapiszczal glosem mutacyjnym "O, Dulbeb! Ja chce Dulbeba!"
Cokolwiek by to mialo oznaczac...
Wszyscy chcemy Dulbeba :)
anonymusy tez? wow..dulbeb ma powodzenie!
No to się człowiek dowiaduje ;-)
Mam, nadzieję mam ;-) że się w najbliższym czasie zobaczymy?
Say... Rybik?
Prześlij komentarz
<< Home